Można powiedzieć, że wytworzył się już pewien zwyczaj sierpniowego wypadu na kajaki w rodzinnym gronie. W sobotnie przedpołudnie, wcale nie bez obaw patrząc na pogodę, ruszyliśmy na Rzekę Redę. Trasę pokonywaliśmy w prawie 50-osobowej grupie, która świetnie poradziła sobie z niewielkimi przeszkodami, by ogrzać się przy ognisku. Okazało się, że początkowy deszcz nieco nas przestraszył i przemoczył, ale później uśmiechnęło się słoneczko. Można powiedzieć, że po nas spłynęło, ale i my spłynęliśmy. Świetny wspólnotowy czasn - i to już po raz czwarty!